Menedżer – Monika Krzebietka +48 511 751 153 m.krzebietka@gmail.com
Wciąż widzę ten świat.

Wciąż widzę ten świat.

Przedstawiam Wam  Tomka…
Tomasz Mariusz Kozłowski jest chłopakiem który w życiu nie miał lekko. O czym śpiewa w swoich piosenkach. Szybko stracił rodziców, wychowywał się w bardzo trudnych warunkach i mieszka w najuboższej dzielnicy miasta Legnicy. Znanej ze swojej złej sławy w całej Polsce. O której nawet były kręcone filmy i wystawiane sztuki teatralne np. „Ballada o Zakaczawiu” Trudy życia są mu znane od najmłodszych lat. Mimo tego iż otoczony dookoła przemocą i różnymi patologiami nie podał się. Nie zszedł na złą drogę i walczy! Przeprowadziliśmy z Tomkiem niejedną rozmowę i jestem pełen uznania dla jego niezłomnej postawy w tym co dobre. Tomek uwzględnił w jednaj z swoich piosenek mój wkład w jego świadomość tego jak było kiedyś. – Dziękuję i życzę owocnego czasu ! – Pamiętaj jesteś przykładem dla innych a to zobowiązuje! 💪😎

Dzień dobry!
Bo jak powiedział Paweł Cwynar w jednych swoich wywiadach, że na ulicy nie masz już w ogóle zasad…
Dilerzy? Gangsterzy? powiedzą mi, że są? NIECH MÓWIĄ CO CHCĄ! Najlepiej odbić jest od przestępczego świata, bo na sumieniu będziesz miał młodszego brata, który już naćpany lata. To walka z wiatrakami jak by to powiedział tata… albo Adam? dużo by tu opowiadać..

Konferencja na temat – resocjalizacji.

Konferencja na temat – resocjalizacji.

Za szczególnie swoje powołanie uważam angażowanie się w kresie na rzecz więźniów. Dlatego staram się odpowiadać na wszystkie zaproszenia do Zakładów Karnych lub żywo angażować w przedsięwzięciach organizowanych przez fundacje lub instytucje wspierające osoby niejednokrotnie skazane przez społeczeństwo na wykluczenie. – Dlaczego? Przede wszystkim, ponieważ wywodzę się z tego środowiska. Doskonale je znam i rozumiem bolączki więźniów. Izolacja, samotność, wykluczenie, rozpacz… – Wiem na swoim przykładzie, że można tym problemom wyjść naprzeciw!
Na „eko” straży najpiękniejszej Legnickiej dzielnicy – „Tarninowa”.

Na „eko” straży najpiękniejszej Legnickiej dzielnicy – „Tarninowa”.

Urodziłem i wychowałem się w najładniejszej dzielnicy miasta Legnicy – na „Tarninowie”. Mimo że już od wielu lat tam nie mieszkam wciąż jestem zameldowany pod tym adresem i kiedy tylko mam okazję bywać w Legnicy odwiedzam swój rodzinny dom. Spaceruję pięknymi ulicami a w głowie odżywają tysiące wspomnień z najpiękniejszych dziecięcych lat. Mimo że dzielnica ta jest śliczna miasto niekoniecznie o nią odpowiednio dba. W akacjowych alejach, które są tam od zawsze. W miejsce starych obumarłych akacji, które znakomicie harmonizują z zabytkową architekturą sadzone są inne drzewa co zaburza spójność estetyczną.  Wychodząc temu naprzeciw w trosce o historyczny wygląd mojej dzielnicy. Postanowiłem wyjść temu naprzeciw i samemu sadzić akacje w miejsca po obumarłych jej przodkach. W tym celu jeździłem poza miasto na przydrożne ugory, gdzie wykopywałem dziko rosnące drzewka po czym sadziłem je w swojej dzielnicy. Szkoda, że architekt zieleni miasta nie dosyć rzetelnie pochyla się nad tym problemem. Ponieważ dzielnica Tarninów jest jednym z punktów zwiedzanych przez turystów i moim zdaniem warto by było o nią zadbać z pożytkiem dla przyszłych pokoleń. Ponieważ drugiej takiej nie ma w całym mieście.
Spotkanie autorskie – Sztokholm, Kongres Polaków w Szwecji

Spotkanie autorskie – Sztokholm, Kongres Polaków w Szwecji

22 kwietnia 2017 r. w OPON miało miejsce spotkanie z Pawłem Cwynarem, autorem powieści pt. „Wysłuchaj mnie, proszę…”. Odbyło się ono w miłej i przyjemnej atmosferze. Momentem kulminacyjnym, zwrotnym okazał się ten, kiedy autor- poproszony o to, by powiedział coś więcej o sobie- oznajmił, iż przez około 20 lat swojego życia był znanym gangsterem, który przesiedział w zakładach karnych około 15 lat. To zwierzenie znacznie ożywiło audytorium: padły liczne pytania, na które prelegent bez oporów odpowiedział  Autor opowiedział o swoim życiu, momencie nawrócenia i czterech latach, które poświęcił na napisanie swojej powieści. Książka „Wysłuchaj mnie, proszę…” oparta jest na faktach, jednak nie jest dziennikiem z życia autora. Dzięki ciekawej treści podbija serca czytelników, co potwierdzają liczne pozytywne recenzje, z którymi można zapoznać się na Facebookowym profilu jej poświęconym. Z uwagi na to, iż przedsięwzięcie okazało się bardzo interesujące- gość, jak i gospodarze doszli do wniosku, że dobrze byłoby takowe powtórzyć w bardziej dogodnym dla wszystkich czasie. Z niecierpliwością czekamy na wyznaczenie kolejnego terminu…